Tomasz Chyś

Tomasz Chyś

Zobacz mój profil na Facebook

Kim jestem?

Imię: Tomasz. Nazwisko: Chyź. Gdy się przedstawiam, wszyscy myślą : hyś.I tu się zgadza. Mam hysia. Hysia na punkcie sportów ekstremalnych. Śmieszne, bo skończyłem pedagogikę. Jednak nie w głowie mi było edukować kogokolwiek. Szukałem pracy w dziedzinie sportu i rekreacji. I znalazłem superposadkę w biurze podróży specjalizującej się w wyprawach ekstremalnych. Nie od razu było super. Zaczynałem od parzenia kawki i „przynieś, wynieś, pozamiataj”. Zrobiłem jednak kila przydatnych kursów, przeszedłem przez wiele szkoleń i praktyk, więc dziś mogę się uważać za specjalistę od wypraw wysokogórskich. Tatry i Alpy nie mają dla mnie tajemnic. Ile przeżyłem przygód, nieraz mrożących krew w żyłach, to temat na osobne opowiadanie. Jednak wielokrotne wyprawy w góry już zaczynają mnie nużyć. Zrobiłem kurs spadochronowy. Skanie na spadochronie to mnóstwo adrenaliny. Ja potrzebuję jeszcze więcej. Marzy mi się skok na bungee z najwyższej możliwej wysokości. Słyszałem, że gdzieś w świecie jest takie miejsce, gdzie skok na linie jest ekstremalnym przeżyciem. Może ktoś wie, gdzie to jest? Skakałem już nad Jeziorem Żywieckim, ale dla mnie to za mało. Im więcej się pije, tym bardziej chce się pić. Wiecie, jak to jest. Uwielbiam wysokość i przestrzeń, potrzebuję rozmachu. Dlatego za nic w świecie nie wejdę do jaskini, by przeciskać się między mokrymi głazami. Wspinaczka górska, spadochroniarstwo to mój żywioł.


Moje zainteresowania

turystyka i rekreacja, wypoczynek, sporty ekstremalne


Lista artykułów opublikowanych przez Tomasz Chyś